Najwspanialszą artystką jest natura. Od czasu do czasu wpadamy w jej objęcia, żeby oderwać się od codzienności. Otoczeni dziełami, które stworzyła, łapiemy głębszy oddech. Czasem Natura bywa natchnieniem. Wyobrażam sobie, że podczas spacerów wśród pól i lasów, Agnieszka – poetka usłyszała jak „zagrały dzwonki konwalii” i poczuła jak dobrze
„zaglądać motylom w oczy
rozmawiać z biedronkami
cykać ze świerszczami
tańczyć na wiatru nosie”
Agnieszka często spaceruje po lesie, ja spaceruję czasem po pustyni, której ozdobą są sterczące skalne kolumny, kaktusy i gdzieniegdzie spalona słońcem, kłująca trawa. Wczoraj pisałam o tym miejscu na swojej stronie, wspominam też o nim w swoich książkach, bo uważam je za jedno z wyjątkowych dzieł Natury. Wtedy, kiedy tu jestem, patrzę na kamienne słupy chaotycznie wbite w ziemię, czasem lekko pochylone, niekiedy stojące samotnie, gdzie indziej zgrupowane blisko siebie. Widzę przed sobą rzeźbę małego pieska, widzę sylwetkę kobiety i dziwnego stwora z rzadkimi włosami rozwianymi przez wiatr.
Za każdym razem kiedy zbliżam się, obraz traci ostrość i okazuje się szarą, kamienną bryłą, ze sterczącymi tu i ówdzie gałązkami bezlistnych roślin, ukrywających swoje korzenie w pustym wnętrzu skalnych kolumn. Trudno uciec w tym miejscu od skojarzenia z codziennym życiem. Oceniamy coś lub kogoś z daleka, wydaje się, że wszystko wiemy. Przyglądamy się z bliska i odkrywamy jaką siłę mają pozory... Mogłoby się wydawać, że Natura tworzyła w wielkim pośpiechu ten księżycowy, trochę chaotyczny pejzaż. Czy na pewno? Może jednak działała z pełnym rozmysłem...
Lato jeszcze trwa, życzę więc Wam wspaniałych spacerów wśród dzieł Natury i zapraszam na sałatkę z grilowanej papryki.
Przepis podałam w artykule „Pod winogronowym baldachimem”. Dziś opowiem o tym jak przechowywać paprykę (nawet całą zimę), żeby móc szybko przygotować sałatkę.
- Paprykę należy umyć i osuszyć, następnie upiec z każdej strony (na grillu lub w piekarniku).
- Na dnie słoika położyć rozkruszoną tabletkę kwasu acetylosalicylowego (aspirynę).
- Upieczoną, gorącą paprykę posolić i układać w słoiku (0,7-0,8 l).
- Na wierzchu położyć rozkruszoną tabletkę kwasu acetylosalicylowego (aspirynę).
- Zakręcony słoik odwrócić dnem do góry, na kilkanaście minut.
- Przechowywać w chłodnym miejscu.
Przed podaniem należy zdjąć skórkę.
W ten sam sposób można przygotować paprykę (też w całości) z usuniętymi przed pieczeniem gniazdami nasiennymi.
Zapraszam na stronę „Bałkany znane i nieznane” z fragmentami moich książek. Znajdziecie tu także wpis pod tytułem „Zaglądać motylom w oczy”, a w nim wrażenia po przeczytaniu tomiku wierszy „Mode-de-vie” autorstwa Agnieszki Krizel, którego fragment zacytowałam na wstępie.




Pięknie, wrażliwie i wielostronnie.
OdpowiedzUsuńDziękuję :-)
Usuń