09 stycznia 2018

„Jak Feniks z popiołów” Greta Gulsen. W życiu nigdy nie ma nic pewnego...






Wydawnictwo Czarna Kawa
Ilość stron: 316



Jak na debiut autorski, całkiem udana powieść, która znakomicie oddaje psychikę ludzkiej natury, pod wieloma względami dotykająca ważnych aspektów naszej egzystencji. Bardzo mi się spodobała perspektywiczność powieści, nie skupianie uwagi tylko na głównej, młodej bohaterce, ale też na wątki i bohaterów pobocznych. Greta Gulsen podjęła też dosyć specyficzny temat. Lekarze pomagają, leczą ludzi, ale sami również są tylko ludźmi, i także chorują. Wydawałoby się, zbliżając się do polityki, że to aktualny temat, jednak ja wystrzegam się go, jeśli książka nie dotyka bezpośrednio świata polityki. 


Swoją powieść Greta Gulsen podzieliła na trzy ważne etapy w życiu swojej bohaterki, bardzo zręcznie ujmując świat medyków, ich drugą, prywatną naturę. Laura Chojnicka to młodziutka pani anestezjolog z trudną przeszłością. Wcześniej wychowywała się w domu dziecka. Została lekarzem z własnych wygórowanych ambicji i poniekąd po to, by pokazać, że dzieci z takich placówek również mogą w życiu bardzo wiele osiągnąć. To osoba trochę zagubiona w życiu, próbująca poukładać sobie ten wewnętrzny rozgardiasz, ale miałam wrażenie, że raczej sama niewiele mogła. Kobieta wikła się w jakieś trudne do określenia emocjonalno - uczuciowe związki z mężczyznami, jednocześnie zmagając się z własną chorobą. 


W drugim rozdziale, sześć lat później jesteśmy świadkami konsekwencji powziętych przez Laurę decyzji oraz historię Gustawa i Jagny, którzy w relacjach na gruncie lekarz – pacjent znaleźli ze sobą wyjątkową więź. Zaś w trzeciej, Gustaw to dorosły mężczyzna, który rozpoczyna samotną walkę z otaczającym go światem. Wszystkich tych bohaterów łączy jedno – samotność w tłumie, doświadczenia życiowe i odradzająca się z trudów przeszłości nadzieja, że mimo wszystko świat wcale nie jest taki zły.




Laura wyjątkowo pogubiła w życiu pewne wartości i zasady. Za cenę zdrowia i nawet życia próbuje wiecznie coś udowadniać, a z gąszcza adoratorów zachować zdrowy rozsądek, którego momentami przyćmiewały wątpliwości i porywy chwili. Bez wątpienia każda postać pojawia się tu w związku z odradzającym się symbolicznie Feniksem. Bohaterowie poboczni mają ogromny wpływ na tych z pierwszego planu, dla których z kolei ścieżki życia są tak pokrętne i zawiłe, że aż wzbudzające nasze czytelnicze różne odczucia. Laurę można albo polubić, albo znienawidzić. Autorka nikomu niczego nie ułatwia, buduje swoim bohaterom problemy, piętrzy scementowane mury, by każdy z nich mógł się przekonać, że życie jest momentem, kruchą chwilą i zrujnować je sobie można wręcz jednym pstryknięciem palca.


Autorka swoją lekkością i zręcznością pióra pokazała, że zdecydowanie obrazy stworzonych przez siebie postaci grają tutaj znamienną rolę. Aspekty metaforycznego, a nawet symbolicznego, tytułowego Feniksa widoczne są także w tle społecznym akcji. Każdy rozdział bowiem zdecydowanie przeplata nowa sieć psychologicznego portretu społecznego, opartego na innej zasadzie. Greta Gulsen porusza również kilkakrotnie pewne tematy dotyczące moralizatorstwa wiary katolickiej, czy przekłamań w produkcjach filmowych robionych wyłącznie dla pieniędzy. O ile niektórych, co wrażliwszych odbiorców takie opinie mogą obrażać, o tyle na mnie nie robią żadnego wrażenia. Autorka nie skąpi nawet ostrego języka, używając zwrotów wprost, bezpośrednio, odznaczając się ciętym językiem i ripostą. Nie wiem, czy nie są to prywatne opinie autorki, których nie przemyciła do fabuły. Mnie to nie uraża, podchodzę do tego typu wynurzeń z ogromnym dystansem.




Myślę, że debiut autorki jest całkiem udany. Dzięki plastycznym opisom i zręczności pióra stworzyła bardzo autentycznych bohaterów, którzy wywołują w nas wiele sprzecznych emocji, ale tworzą oni trzon fabuły i nadają jej zdecydowanego charakteru. Akcja jest dosyć dynamiczna, wydarzenia zmieniają się jak w kalejdoskopie, układając przed nami obrazy, które chcemy poznać i przypasować do swojej rzeczywistości, jednak, autorka nie daje wytchnienia ani bohaterom, ani fabule. Intryguje, prowokuje, zaskakuje i pokazuje, że w życiu nie ma nic pewnego, a relacje między ludźmi mogą naprawdę wiele w nim zmienić.


Polecam!


Za egzemplarz w formie e-booka, dziękuję Autorce :)





4 komentarze:

  1. Brzmi ciekawie, chętnie bym przeczytała tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię czytać debiuty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo wnikliwa recenzja. Mnie zupełnie nie spodobał się pomysł na przedstawienie kina miedzywojennego (chociaż bardzo liczyłam na obiecywany klimat) i współczesnych seriali. Moja ocena tej powieści wypadła niestety średnio

    OdpowiedzUsuń