Wydawnictwo MaMiKo
Ilość stron: 35
Premiera: 22.01
„Deszcze, zwracając się do rzek
po imieniu tworzą narzecza,
dopływy przyrzeczenia.”
Piotr Barański jest dosyć specyficznym twórcą. Kiedy coś mu się nie podoba, mówi o tym wprost, bezpośrednio, nie bacząc na to, czy komukolwiek się to podoba. Zarówno ostatni tomik „Komunikacje”, jak i ten, który pod koniec stycznia będzie miał swoją oficjalną premierę, są dla poety niezwykle ważne, jednak wyraźnie zaznacza, że z wieloma wierszami sprzed 2017 roku się nie zgadza i tą szczerością dzieli się z innymi. Piotr jest autorem, który słynie z lapidarnego stylu, głębokiej refleksji i prawdziwości przekazu. Nie potrzeba mu mnóstwa słów, czy potoku wykrzyczanych frazesów. Autor daje swoim wersom przestrzeń, oddech, jakby chciał, by odbiorca sięgający po nie, miał pewną dowolność w wyborze.
Każdy z wierszy z tomiku „Rym”, co może wydać się nieco przekorne, wcale nie posiada formy dźwięcznej, tonacyjnej. To zapisy chwili, błysku rzeczywistości, odmienności światopoglądów, momentów skróconych o nanosekundy. Ten wyraźny głos sprawia, że każdy przemyślany wers wiersza jest odzwierciedleniem codzienności, współczesnego świata, w którym zdecydowanie brak czytelnych wartości. Poeta każdemu słowu przygląda się z nieproporcjonalnej strony, opisuje jego wygląd, uczucia, jakby chciał tchnąć w niego ducha, by zostawił w naszej świadomości nośny ślad. I udaje mu się to znakomicie, bo te krótkie formy pozostają na długo.
Są to wiersze o życiu, uczuciach, odczuciach, pełne dwuznaczności, metafor, zbudowane na kanwie prostego przekazu, ale z głębokim wyrazem. Poeta nadaje im swoistości, indywiduum, pewnej płynności, jak chociażby w wierszu „Wręczanie pojęć”: „Oceany stale/ dystrybuują słowo kontynent dla lądów,/ które zawsze, więc i teraz/ zaopatrują wodę w ocean.” Wydaje się, że każde słowo zaczyna mieć jakieś odrębne znaczenie i silną, niejednoznaczną linię przepływu emocji, w których balans nadaje refleksji i oddzielnego tchnienia.
a b c d
litery użyte nie dla słowa traktuje się
przeważnie na dwa sposoby
albo w celach porządkowych czyli
poddaje się obróbce cyfrowej
albo robi się na nich testy
Najnowszy tomik Piotra Barańskiego „Rym” odznacza się nietuzinkowym podejściem do poetyckiego słowa, wyznacza nowe ścieżki i kierunki użycia metafory w wierszu, nad którymi poeta misternie zbudował niecodzienne obrazy ze znanych mu obserwacji rzeczywistości. Jestem pewna, że poeta jeszcze nie raz nas zaskoczy, pokaże klasę i swój indywidualny styl, oparty na lapidarnych, sugestywnych portretach. Poeta podkreśla wszystko co ważne, absorbuje do działania, odsłania brzydotę świata, smaga realność.
„Rym” to tomik, w którym ścieżki pewnych ścisłości opadają niczym pył, wiążąc się z typową dla poezji Barańskiego dwuznacznością torów. Odkryjecie Jego urok i płynność niebawem!
Szczerze polecam!
Za tomik i możliwość zapoznania się z treścią przed premierą, dziękuję autorowi


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz