Wydawnictwo Editio Blue
Ilość stron: 290
Nowość wydawnicza
Klimatyczna okładka książki znacznie odbiega od tajemniczej aury fabuły, jaką autorka osnuła wokół tajemniczych powrotów bohaterów po wielu latach w idylliczne miejsce, jakim była Jaworowa Dolina. To przykład obrazu podobnego do prowincjonalnej ostoi, w której wszyscy o wszystkich wiedzą, jednak pewne elementy układanki zaczynają tworzyć skomplikowane portrety i nic zdaje się być jednoznaczne, czy oczywiste. Autorka przeplata narracyjny dwugłos, perspektywy wielu bohaterów pokazując w ten sposób, że każdy z nas ma inny punkt spojrzenia na dany temat i wiele ciekawego do powiedzenia.
Muszę przyznać, że przyzwyczajona do polskiej prozy bardzo uwierały mnie te amerykańskie imiona i nazwy. Z czasem, kiedy jednak się z nimi oswoiłam, a akcja wciągnęła mnie na tyle, że stały się one problemem pobocznym, pochłonęła mnie utkana z niedomówień akcja, w której bohaterowie w obliczu rodzinnej tragedii są w stanie połączyć siły i wspólnie znaleźć rozwiązanie. Trochę mi to przypomina wiejskie, prowincjonalne życie, gdzie niby każdy zna swojego sąsiada bardzo dobrze, ale przychodzi moment, w którym iskierki podejrzliwości i zagadkowe wydarzenia burzą jakiś wewnętrzny obraz, zasiewając ziarenko niepokoju i kłębiące się gdzieś w sercu pytania.
W Jaworowej Dolnie mieszka starsza pani, która lubi wszystko wiedzieć i co najważniejsze, wie jak potrzebne sobie informacje wydobyć z rozmówcy. Tutaj mieszka dwójka rodzeństwa, z którego starsza Cailey musi opiekować się bratem, bo matka nie ma dla nich czasu. To tutaj po latach od rozstania z rodzinnym domem, wraca Jencey. Bryte to z kolei jej dawna przyjaciółka, która po wyjeździe Jencey wyszła za mąż za porzuconego przez nią chłopaka. Są jeszcze Lance, Everett i inni mieszkańcy, których los wystawi na próbę, wraz z ogromnym kredytem zaufania, zasiewając w każdym z nich ziarno narastających wątpliwości.
Marybeth Mayhew Whalen pokazała różne koniugacje znajomości. Nie dała się ponieść stereotypowym obrazkom rodem z prowincjonalnych, idyllicznych, sielankowych scenariuszy. Autorka od początku pociąga za macki intrygi, by utkać niefrasobliwych bohaterów, którym też w życiu może się różnie wieść, skłonni są do błędów, wyciągania wniosków ze zdarzeń przeszłości. Autorka pozwoliła im na powroty do znanego miejsca, jednak nie po to, by osiedli na laurach, ale każdemu przydzieliła odpowiednie role i napisała inne przesłanie emocjonalne, a wszystko po to, by zaskoczyć czytelnika tak wymownym, wywołującym dreszczyk emocji zakończeniem.
Polecam!
Za egzemplarz dziękuję:


Ja się skuszę :)
OdpowiedzUsuń