22 lutego 2018

„O czym Ty człowieku opowiadasz...” - odcinek 8 – Sabina Waszut :)









Kochani!

Projekt „O czym Ty człowieku opowiadasz...” świetnie pokazuje pewne zależności, ale i różnice zdań między uczestnikami. Jedno jest pewne, dla każdego – słowo – to coś wielkiego, o niesamowitej potędze i wartościach, od których pokolenia młodych zaczynają odchodzić. To przykre, że „znakiem czasu” stają się skróty myślowe, czy znaki graficzne wyrażające emocje, że młodzi nie potrafią ze sobą konwersować, czy najzwyczajniej w świecie, słuchać siebie nawzajem.

Na podsumowania przyjdzie jeszcze czas.



„Słowo to myśli, emocje i uczucie, które pragniemy pokazać innym. To najpotężniejsza siła sprawcza, potrafiąca zarazem budować i niszczyć.” - Sabina Waszut

Fot. nadesłana
Z prywatnego albumu autorki



Dzisiejszy odcinek poświęcony jest osobie Sabiny Waszut, autorki, do twórczości której mam również szczególny sentyment. Sabina Waszut znana jest przede wszystkim, jako autorka sagi śląskiej. Emocjonalnej, z autentycznymi bohaterami, ale przede wszystkim opowiadającej o trudnych czasach, drastycznych wyborach, a w tym wszystkim – pięknej miłości. Autorka jest także propagatorką kultury śląskiej, recenzentką, organizatorką wielu spotkań literackich.


Życzę Wam przyjemnej lektury i niezapomnianych, skłaniających do głębszych refleksji, wrażeń! 



Sabino, co rozumiesz pod pojęciem „kultura słowa”?

Kultura słowa, to poprawność mówienia i pisania, bez względu na okoliczności. To pielęgnowanie i dbanie o ojczystą mowę. Brak znaków diakrytycznych, emotikony zamiast słów, wulgarności wplatane w zdania, nadmierne używanie zapożyczeń (np. język używany w korporacjach). Wszystko to zubaża język, niszczy go. 

Czym dla Ciebie jest – słowo? Czy masz jakieś swoje ulubione?

Słowo to myśli, emocje i uczucie, które pragniemy pokazać innym. To najpotężniejsza siła sprawcza, potrafiąca zarazem budować i niszczyć. 
O mocy słów doskonale mówi ten cytat:

"Każdy umiera – odparł Bajarz. – Ale niektórzy umarli żyją dalej w swych słowach"
Orson Scott Card, Siódmy syn

Ulubiono słowo: życie, w nim mieści się wszystko.

Jak Twoim zdaniem zmienia się język literacki? Czy ta zmiana zmierza w dobrym kierunku?


Niestety język literacki coraz częściej zbliża się do języka potocznego. Literatura stała się towarem, takim jak kawa bądź mydło. Wydawnictwa nastawiają się na zysk, a pisarz ma za zadania trafić do jak największej liczby czytelników, a to nie sprzyja podnoszeniu poziomu.
Wiele książek sprzedaje łatwe słowa i płytkie emocje.
Myślę jednak, że to jest tylko etap. On minie. Czytelnicy tęsknią za pięknym językiem i coraz częściej wybierają książki, które wymagają choć odrobiny intelektualnego wysiłku. 




Co myślisz o wulgaryzmach, potoczności słownej stosowanej coraz częściej w książkach?


Nie lubię wulgaryzmów i stosuję je niezmiernie rzadko. Oczywiście czasem wymaga tego sytuacja bądź bohater, ale używanie wulgarnego języka tylko po to, aby wywołać sensację i przyciągnąć czytelnika nie jest dobre. 


Czy o współczesną polszczyznę można być spokojnym?

Jeśli młodzieżowym słowem roku zostaje XD - słowo, które właściwe jest emotikonom, powinniśmy czuć się zaniepokojeni. Pocieszającym jest natomiast fakt, że drugie miejsce w tym samym rankingu zajęło słowo „dwudzionek”, mające zastąpić słowo weekend. To pozytywna zmiana. 

A teraz spróbuj „naprędce” wymyślić krótką historyjkę, która zaintryguje czytelników - w myśl tytułu projektu. O czym ona będzie, czy to zmyślona, czy autentyczna, to zależy od Ciebie.

Powodzenia!


Budzik, śniadanie, marynarka, samochód, budynek, biuro, cyfry, kawa, samochód, dom, obiad, dzieci, pranie, kolacja, prysznic, sen


W szesnastu słowach zmieściłam dzień. Rzeczownik za rzeczownikiem, godzina za godziną. Opowiedziałam historię.

Każdy zrozumie. Ale czy ktoś poczuł? 


Świat bez przymiotników. Świat bez emocji, o których w pędzie dnia zapominamy. 

Pomijamy w telefonicznych wiadomościach i szybkich mailach. Słowo zastępujemy znakiem. 


Poranek, fryzjer, makijaż, sukienka, kwiaty kościół, ołtarz, on, tak, życzenia, obiad, taniec
W dwunastu słowach opowiedziałam historię miłości 

Kogo wzruszyła? 



3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i dziękuję. Dla takich słów wreszcie serce wypełnia radość, że to co się robi ma jakiś sens :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Mocna i bardzo ciekawa książka. Na pewno warto ją przeczytać, nawet jeśli się wahamy.

    OdpowiedzUsuń