Wydawnictwo Psychoskok
Ilość stron: 256
Premiera 18.10.2018
Krzysztof P. Łabenda to autor, który o miłości pisze nie w formacie ckliwych romansów. W drugiej warstwie swojej opowieści pokazuje, jak uczucia mogą wpływać na naszą sferę uczuciowo – psychologiczną. A o miłości można pisać różnie. Wszak to nie płytki afekt. Miłość to co innego niż zakochanie. Miłość napędza nasze życie, wytycza często życiowe ścieżki, buduje poczucie naszej wartości, wchodzi do naszego serca i zachłannie przejmuje oddechy. Nie będę ukrywała, że Krzysztof, główny bohater tej opowieści wywoływał mnie wielorakie odczucia. Kiedy się kocha, świat przekracza niemożliwe granice. Dla niej nie liczy się stopień naukowy, pozycja zawodowa, prestiż, czy pozycja. Miłość to namacalne i najszczersze uczucie, jakie człowiek posiada.
Można kochać odruchowo, zastępczo, wizjonersko, ale Krzysztof zakochał się w Natalii prawdziwie, aż do bólu, bo kiedy kobieta umiera, mężczyzna popada w depresję. To, że poznaje pewną kobietę podobną do zmarłej żony, nie oznacza wcale tego, że los postanawia mu pustkę i ból ukoić, zastąpić kimś, w kim usilnie dopatruje się wszelkich podobieństw. Autor zaskakuje nie tylko swojego bohatera, ale przede wszystkim nas, czytelników. Pozwala mu na emocjonalne doznania, wodzi go za nos dostarczając wielu pytań, wątpliwości, ale też podbudowując nadzieję.
„Blizny” to szczera powieść o miłości. Wyraziści bohaterowie, przewijające się obrazy w tle oraz charakterystyczne wątki złożoności ludzkiej psychiki, to tylko niektóre elementy całej układanki. Łabenda nie pokazuje płytkich relacji, nie nakłada masek swoim bohaterom, ale przy całej zwykłości zyskuje autentyczność, co jeszcze bardziej nawiązuje nić porozumienia z czytelnikiem. W tej prostocie jest po prostu coś sugestywnego i intrygującego. Szczerze polecam!
Za książkę dziękuję:



Ta książka już czeka na mnie na moim czytniku.:)
OdpowiedzUsuńŻyczę przyjemnych wrażeń 😘😍😊
UsuńBrzmi naprawdę ciekawie. Lubię książki o miłości, a skoro ta potrafi jeszcze zaskoczyć to jestem na tak. :)
OdpowiedzUsuńSuper, bo to wcale nie taka typowa, przelukrowana historia 😘💕
UsuńGratuluję patronatu!
OdpowiedzUsuńDzięki 😍
UsuńOoo... Jestem ciekawa tej pozycji. Muszę po nią sięgnąć. Super recenzja.
OdpowiedzUsuńDziękuję! 😘 Gwarantuję, że warto sięgnąć 😍😊
Usuń