26 grudnia 2017

„Marzenia Kaliny” Aneta Krasińska, cykl powieści „Małe tęsknoty”. Bo kiedy się pragnie, to tak z całych sił, wbrew wszystkiemu i wszystkim...





Wydawnictwo Replika

Ilość stron: 320

Nowość wydawnicza


„Każdy dzień to zmaganie człowieka z przeciwnościami losu. Jego marzenia i rozterki przeplatają się ze sobą, tworząc ciasno splecioną pajęczynę, która sprawia, że chce się żyć i wciąż podążać do celu. Czasem jednak pajęczyna zaczyna się rwać, a jej naprawa wymaga niebywałej zręczności i ogromu chęci.”


Kolejne spotkanie z twórczością Anety Krasińskiej, to obok „Odroczonych nadziei” jedno z najlepszych spotkań tej autorki. Po raz kolejny autorka zafundowała mi emocjonalną sinusoidę i stworzyła trzy portrety kobiet różnych pokoleń. Jakże różne, a jednocześnie zespojone w jednym uczuciu – miłości. Każda z nich pragnie tej miłości w zupełnie innej postaci. Każda, żyje w innym, indywidualnym, hermetycznym świecie, w którym rządzą zupełnie inne zasady. Aneta Krasińska w znakomitej formie twórczej, którą zdecydowanie wolę i szczerze wszystkim polecam, to wielka przyjemność.


Trzy bohaterki wprowadzają nas do swojego świata stopniowo odsłaniając tęsknoty, pragnienia, marzenia, trudności w zmaganiu się z codziennością, tworząc przy tym niesamowitą aurę, w którą wchodzi się z lekkością, a jednocześnie niesie ze sobą ogrom ładunku emocjonalnego i refleksyjny przekaz, nad którym należy się pochylić i zadać sobie wewnętrzne pytania. 


Kalina jest mężatką i pracuje w przedszkolu. Miłość do dzieci chciałaby przedłożyć na własne, o które z głęboką determinacją walczy i którego nieustannie pragnie. Elżbieta to kobieta w średnim wieku, artystka, którą w przeszłości kiedyś skrzywdzono, i której życiowa decyzja odcisnęła piętno w jej podświadomości. Lena z kolei to nastolatka przygarnięta przez dobrych ludzi, bardzo samotna, wyalienowana, naiwna. Wszystkie trzy, los splecie ze sobą w najmniej spodziewanym momencie, a nas pozostawi w czytelniczej ciekawości, którą autorka zaspokoi już w lutym, przy okazji premiery drugiej części „Pragnienia Elżbiety”.




Muszę szczerze przyznać, że autorka stworzyła bardzo sugestywną i życiową powieść, którą dopracowała w każdym szczególe i drobiazgu. Świadomie splotła losy trzech swoich bohaterek, by pokazać je każdą z osobna w innej roli. Naiwna Lena chyba odkryła najwięcej siebie. Dziewczyna jest wyraźnie zagubiona i samotna. Wydaje jej się, że nikt nie potrafi jej zrozumieć, a Adam, którego przypadkiem spotkała zdaje się jedną z alternatyw i ucieczek od przyziemności i codzienności, które niczego jej nie ułatwiają. Dziewczyna pragnie jedynie prawdziwej rodzicielskiej miłości i szczerej uwagi. Najbardziej rozczarowana okaże się Elżbieta. Kobieta pragnie, by dawna miłość wróciła do niej ze zdwojoną siłą. Zaś Kalina swoją przyszłość i wszelkie działania ulokowała w dziecko.


Lekkie pióro, sugestywność wątków oraz wyraziste sylwetki bohaterek czynią tę powieść niezwykle aktualną w swym przesłaniu i wyjątkową w swej wymowie. Miłość, szczęście i nadzieja przeplatają się w codziennościach bohaterek niczym pajęczyna, o której mowa w przytoczonym cytacie. Autorka nie szczędzi nam emocji, refleksji i wielu subtelności, które na pozór nikną w tęsknotach i pragnieniach. Gesty i słowa kobiet, przybliżają je do wymarzonych pragnień. Dla jednej gorzka prawda odsłoni sączą się od lat ranę, druga w euforycznym przypływie afektów zatraci zdolność racjonalnego myślenia, a trzecia zdaje się, że wreszcie coś zrozumie i spróbuje odnaleźć samą siebie.


To powieść o tym, jak życie potrafi zaskakiwać i przestawiać zaplanowane przez nas szyki. Powieść, która swą refleksją budzi w nas wiele pytań i szuka odpowiedzi na istotę szczęścia. Autorka autentycznie buduje wątki, porusza aktualne problemy współczesnych kobiet, przybliżając w ten sposób je do naszych codzienności i rzeczywistości, co jeszcze bardziej podkreśla jej wartość. Książka, którą szczerze polecam!


Powieść otwiera cykl „Małe tęsknoty”. W przygotowaniu kolejne tomy: „Pragnienia Elżbiety”, której premierę Wydawnictwo przewidziało na luty 2018 r. oraz „Nadzieje Olgi”.






Za egzemplarz dziękuję:





2 komentarze:

  1. Bardzo się cieszę, że powieść przypadła Ci do gustu. Mam nadzieję, że kolejna część sprosta Twoim oczekiwaniom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie się zapowiada i będą kolejne części :)

    OdpowiedzUsuń