Wydawnictwo Psychoskok
Ilość stron: 200, oprawa twarda
Nowość wydawnicza
„Ludzie teraz coraz częściej chorują na depresję, piją alkohol, biorą proszki na spanie, na nerwice. Wiesz, jaki jest jest tego powód? Materializm. Liczymy tylko pieniądze, zyski na giełdzie, ile jeszcze zostało nam rat do spłacenia za samochód, za dom? Obłęd. Ludzie dla pieniędzy niszczą wszystko wokół.”
Te słowa wypowiedziane przez jednego z rozmówców Eweliny Rubinstein stanowczo stawiają do pionu i wprawiają w głębszą refleksję. Jakże prawdziwe i sugestywne. Jestem wdzięczna autorce, że otrzymałam tak znakomitą pozycję pod wszelkimi względami – merytorycznym, przesłaniowym, w którym widać zacięcie dziennikarskiego pazura i dochodzenie do sedna sprawy, nienachalnie, ale z odpowiednią dozą wrażliwości i cierpliwości. Nie wszyscy rozmówcy byli chętni do rozmowy, niewielu otworzyło swe serce i szczerze opowiedziało o tym, w jaki sposób znaleźli się na ulicy.
Uderzające są te niektóre zwierzenia, takie prawdziwe wręcz do bólu. Nie tylko przyczyny ekonomiczne, finansowe osiągnięcie dna zmusiło ich do życia na ulicy. Życia jakże różnego i widzianego z ich perspektywy – ludzi ulicy, którzy wszelkie zmiany odczuwają podwójnie. Choroba alkoholowa, odsunięcie się od rodziny, bliskich, ale też choroby psychiczne, to najczęstsze przyczyny bezdomności, jednak w wielu przypadkach, to też świadomy wybór, spowodowanymi pobudkami wewnętrznych decyzji, świadomych wyborów, o których nierzadko chętnie się wypowiadają.
Wśród ludzi ulicy znaleźć można też kobiety. I te perspektywy bezdomności męskie i żeńskie różnią się, i to nawet bardzo. Każdy z nich szuka bowiem w życiu czegoś zupełnie innego. Jedni chcą sobie dać pomóc, inni nie. Jedni o tę pomoc proszą, drudzy nie. Najgorsza jest chyba tak naprawdę bezradność nas – obserwatorów z boku – na system prawny, który ma tak ogromne luki, że aż proszą się o wypełnienie. Ale, czym tak naprawdę jest bezdomność? Jaka jest jej właściwa definicja?
Nie wszyscy z rozmówców autorki, do których udało Jej się dotrzeć przyjmowali Ją z otwartymi rękoma. Byli tacy, którzy otwierali się od razu, ale byli też tacy, których trzeba było ciągnąć za język, nie wszyscy chcą się uzewnętrzniać z sytuacją, w jakiej się znaleźli, w jakiej przyszło im żyć. Przekrój wiekowy też mówi wiele. Nie jest regułą, że bezdomnymi są osoby w wieku graniczącym z wiekiem emerytalnym, czyli wydawałoby się, że ludzi, którzy w jakiś sposób przegrali swoje życie. Są też i tacy krótko po trzydziestce. To porażające, ale niestety prawdziwe. Ludzie skromni, wylewni, powściągliwi, prostolinijni, oczytani, mądrzy, doświadczeni, skrupulatni obserwatorzy, którzy nie rozkminiają się, nie buntują, ale przyjmują swoją sytuację taką, jaka jest. Nie bulwersują się, nie ukrywają uczuć, kilkoro podczas rozmowy puściły nerwy i po prostu się rozpłakali. Ludzie, którzy miejsca i ludzi zamieszkujących wokół znają, jak własną pustą kieszeń.
Uważam książkę Eweliny Rubinstein za kawał dobrej, sumiennej pracy reporterskiej. Czytałam tę książkę z przyjemnością i ciekawością. Uważam, że wielu czytelników zaintryguje już nie tylko tytuł, czy okładka książki, ale znakomicie, z precyzją wykonana praca autorsko – redaktorska. Dodatkowo, autorka nie ukrywa przed czytelnikiem, już we wstępie, jak wielkie emocje i przesłanie poruszyły w niej samej:
„Poznałam nie tylko wspaniałych ludzi, którzy żyją na ulicy, którzy opowiadają o historii miasta, w którym przebywają (lepiej niż niejeden profesjonalny przewodnik), którzy mówią, jakie książki przeczytali, czym się dawniej zajmowali, ale lepiej poznałam po prostu siebie... Zrozumiałam też, że życie jest cudem, że cuda się zdarzają, tylko że my ich nie dostrzegamy. Życie każdego z nas jest wyjątkowe.”
Książka, którą trzeba przeczytać, którą szczerze polecam, którą trzeba poznać. Znakomita, rzetelna praca i zmysł reporterski, to świetne połączenie tworzące bardzo refleksyjną książkę o prawdziwym życiu!
Jedna z najlepszych książek, jakie miałam przyjemność czytać w tym roku!
Jedna z najlepszych książek, jakie miałam przyjemność czytać w tym roku!
Za egzemplarz dziękuję:



Niesamowita książka!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie ♥♥
Nie oceniam po okładkach