03 lutego 2018

[Z cyklu - Zainspiruj się Bałkanami] "Kurban" po bałkańsku, czyli czas na spełnianie marzeń i próśb...







Kochani!

Ciąg dalszy bałkańskich inspiracji, które serwuje nam Skarlet, współautorka wielu książek o Bułgarii. Dzisiaj zaprasza Was na propozycje posiłków w przerwie na tzw. lunch. Jednak najpierw ciekawa opowieść o tym, jak Bałkany mają w zwyczaju "spieszyć się powoli", co znacznie odbiega od naszego trybu życia i planu dnia. 

Zapraszam także na stronę autorki: 

Zainspirujcie się Bałkanami! 


Zdj. nadesłane
Z prywatnego albumu autorki



Przerwa na lunch

Już wiecie, że Bałkany spieszą się powoli. Posiłki też jada się powoli. 
„- Polacy jedzą szybko – stwierdził pewien Bułgar – na początku myślałem, że są ciągle głodni.
Czy jesteście ciekawi dlaczego tak się spieszymy? Oto odpowiedź:
- Nie jest tak, że są głodni. Ludzie w Polsce chcą mieć więcej czasu na pracę. Długie obiady i kolacje jak u nas, to dla nich nierozsądne.
W tym miejscu należy wyjaśnić, że w Bułgarii obowiązuje w środku dnia pracy, zazwyczaj godzinna przerwa, podczas której je się ciepły posiłek, na ogół w pobliskiej restauracji, co oczywiście sprzyja pogawędkom i nie każe się szczególnie spieszyć.”
Zdj. nadesłane
Z prywatnego albumu autorki

Oczywiście nie każdy zakład pracy może sobie pozwolić na godzinną przerwę w funkcjonowaniu, ale tam, gdzie jest to możliwe, obowiązuje pora na lunch. 

Ludzie na Bałkanach jadają bardzo wiele potraw z grilla. Słynne kebabcze (w Bułgarii, w Macedonii) / cevapcici (w Serbii) to mięso mielone z przyprawami, przypominające kształtem serdelki . 

Typowy bałkański obiad zaczyna się od dużej porcji sałaty, po niej serwuje się zupę, drugie danie i deser. Godzina to zbyt mało na pełen zestaw, a więc w porze lunchu jada się na przykład sałatkę, kebabcze i chleb, który towarzyszy każdemu posiłkowi na Bałkanach.


Zdj. nadesłane
Z prywatnego albumu autorki


Kebabcze/ cevapcici 

Składniki:

-1 kg mięsa mielonego

-1 łyżka mielonego kminku

-1 łyżka pieprzu

-3-4 łyżeczki soli

-1 łyżka czubricy lub cząbru (czubrica to występująca na Bałkanach górska odmiana cząbru)

Sposób przygotowania:

Wymieszać składniki, pozostawić na godzinę w lodówce. Formować (na kształt parówki). Piec na grillu – powoli (nie mogą być mocno przypieczone, muszą pozostać soczyste, należy je odwracać – turlając, nie podnosząc do góry).


I na koniec kilka słów o charakterystycznej zupie. 

„Zwyczajem jest przygotowywanie w ważne dni i święta zupy nazywanej „kurban” – dotyczy to wyznawców różnych religii. Zupę je się w domu, w gronie zaproszonych gości lub podczas święta w miejscu kultu (między innymi w teke). Robi się ją, żeby podziękować Bogu na przykład za wyzdrowienie, a czasem, żeby złożyć prośbę. Choć bywa i na odwrót. Najpierw spełnienie... 

Nierzadko słyszy się: „Jak mi się uda (tu wymienia się marzenie) – zrobię kurban”. Czyż nie brzmi to jak warunek? Będzie spełnienie panie Boże – będzie zupa.”





Cytaty pochodzą z książki „A w bałkańskim kociołku” Notatki z podróży po krańcu Europy, która jest relacją z codziennego życia i w której musiało znaleźć się miejsce dla bałkańskich zwyczajów „jedzeniowych” (jest też w niej kilkanaście przepisów).



Zdj. nadesłane
Z prywatnego albumu autorki



1 komentarz: