04 października 2018

Sekret Tatiany – Gill Paul





Wydawnictwo MANDO 

Ilość stron: 412 

Nowość wydawnicza 



Każda historia opowiedziana w tak klimatyczny sposób ma swój nośnik emocjonalny. Najwięcej tajemnic kryją te zamknięte w starych domach, fotografiach, czy przedmiotach, które przypadkiem znalezione zmuszają podświadomie do podążania ich śladami. Kitty nawet nie spodziewa się, że dom, w którym ukryła się przed światem stanie się pretekstem do tego, by poznać rodzinne sekrety, tajemnice i historie pełne afektywnych wątków. Akcja powieści przecina się dwiema warstwami czasowymi. Retrospekcyjna opowieść przenosi nas do czasów panowania rodu Romanowów. Będziemy świadkami pięknej, namiętnej miłości i powolnego upadku monarchii. 


Autorka nakreśliła losy jednej rodziny, ale w odmiennych strefach czasowych. Tło historyczne oplatające wątek księżnej Tatiany i jej życia staje się osią powieści. To właśnie czasy, w jakich przyszło jej żyć burzą powoli podwaliny silnej wizji nietykalnego dziedzictwa. Miłość Tatiany i Dymitra nie znalazła dobrego fundamentu, grzęzła w coraz głębszych dramatach i tragediach. Opleceni siecią intryg i kamuflaży otrzymują szansę od losu, by przetrwać to, co najgorsze. 


„Sekret Tatiany” to wzruszająca i poruszająca historia, pokazująca siłę prawdziwej miłości, która w stanie jest wytrzymać wszelkie przeciwności. Autorka zadbała o wyrazistych bohaterów, napięcie i zaskakujące zwroty akcji. W tej opowieści aż kipi od afektów. To też opowieść o wielkim bólu, tęsknocie, osobistych tragediach, upadku nadziei, trudnych wyborach i często dramatycznych konsekwencjach. Historia, która porywa i zapada głęboko w pamięci, bo ileż pytań i mitów narosło wokół okoliczności powodów śmierci Romanowów, tyle samo można budować opowieści. Mnie bardzo wzruszyła i wprawiła w głęboką refleksję. Jeśli gustujecie w powieściach osadzonych na bazie historycznych wydarzeń, to pozycja idealna dla Was. Szczególnie w jesienno zimowe, coraz dłuższe wieczory. Szczerze polecam! 




Za książkę dziękuję Wydawnictwu MANDO





1 komentarz:

  1. Jestem też już po lekturze i za kilka dni u mnie też pojawi się opinia na jej temat. W każdym razie ja na pewno będę książkę polecać osobom szukającym historycznego romansu, choć jednocześnie sama chciałam jednak czegoś... nieco więcej. Zwłaszcza, że wątek współczesny nie był dla mnie szczególnie interesujący.

    OdpowiedzUsuń