Wydawnictwo Edipresse Książki
Ilość stron: 640, oprawa twarda
„Nosimy w sobie gen szaleństwa. Pchamy się zimą w najwyższe góry, płyniemy kajakiem przez oceany, skaczemy z krawędzi stratosfery na spadochronie.” Marcin Kydryński
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o niezwykłej, fenomenalnej wręcz książce, która jest dopracowana w każdym, nawet najmniejszym szczególe i detalu - redakcyjnie, z przebogatą szatą edytorską. Tabuny zdjęć w dwudziestu jeden rozdziałach, poprzedzonych magicznymi, rzetelnymi, prawdziwymi i co najważniejsze przeżytymi historiami, stanowią swego rodzaju diariusz. Ale tutaj nie znajdziecie konkretnych dat. Zamiast nich autor zamieścił tytuły odpowiednie do każdej opisywanej przez siebie opowieści.
Afryka. Kontynent kształtem przypominający serce. Potocznie nazywana Czarnym Lądem – fascynuje, przyciąga, ale też wywołuje skrajne emocje, lęk, strach, czy nawet przerażenie. A jednak, mieszkańcy innych krajów, czy lądów lgną do niej, by poznać tą niesamowitą różnorodność, tygiel kultur, obyczajów, historii, społeczeństwa często żyjącego na skraju biedy, nędzy i ubóstwa. Z jednej strony głód, wojny, walki między plemionami, choroby, z drugiej zaś piękna przyroda, dzikie zwierzęta, pustynia, etniczność, tradycje. To jest właśnie Afryka. Pełna kontrastów.
Marcina Kydryńskiego specjalnie nie trzeba przedstawiać. Dziennikarz muzyczny, producent, w radiowej Trójce prowadzi swój autorski program „Siesta”. Autor tekstów piosenek, kompozytor, podróżnik, fotograf. Te dwie ostatnie profesje stają się w ostatnich latach przybierać na sile, czego efektem jest chociażby ta, czy poprzednia pozycja autora „Lizbona. Muzyka moich ulic”.
![]() |
| Zdj. ze strony empik.pl |
„Biel” odczytuję jako podsumowanie ponad dwudziestu lat wędrówek, podróży, wspomnień, sentymentów autora, który często w swej książce podkreśla, jak ważne dla niego mentalnie są te podróże po afrykańskich stepach, odkrywanie miejsc w ogóle niedostępnych dla zwykłego turysty. Pasja i miłość do tego, co robi widać w każdej fotografii, w każdym precyzyjnie dobranym słowie. Kydryński stworzył coś w rodzaju osobistej, bardzo intymnej pamiątki. A odbiega ona znacznie od wszelkich ogólnodostępnych folderów, oferowanych przez biura podróży.
Autor rzadko podróżuje luksusowymi środkami transportu. Zresztą przez pustynię, czy puszczę, nawet śladami Stasia i Nel trudno byłoby dostać się, przedrzeć nie znając terenu i czyhających nań pułapek przemierzając je luksusowymi autami. A, jak się okazuje, Afryka ma wiele swoich fizysów. Na bazie Jego opowieści i zdjęć zobaczyć możemy skutki reżimu afrykańskich dyktatorów, ich okrucieństwie, wojnę, konflikty. Był uczestnikiem i świadkiem makabrycznego wypadku autobusu, w którym zginęło wielu zwykłych ludzi, ledwo uchodząc samemu z życiem. Sugestywne opisy pozwalają nam przenieść się w te miejsca, przeżywać te emocje, wrażenia, czy „zobaczyć” ludzi, z którymi podróżował, których poznał. To był bardzo uderzający w emocje opis, szczególnie ściekającej po Jego twarzy krwi zupełnie obcej osoby. Podróże śladami sienkiewiczowskich bohaterów – Stasia i Nel i zastanawianie się, czy bohaterowie mogli czuć podobne emocje co On?
![]() |
| Zdj. ze strony empik.pl |
Najbardziej przerażające, dające wiele do myślenia i chwilę refleksji, to opowieści o handlu ludźmi, o wykorzystywaniu ich jako niewolników, o szmuglowaniu dzieci do krajów Europy, by tam mogły zostać złożone w rytualnych ofiarach. Przerażające!
Walka z malarią i tyfusem, zmagania z afrykańskimi upałami, natrętnymi owadami, napotykanymi na drodze niebezpieczeństwami, to przede wszystkim walka z samym sobą, ze swoimi słabościami. To znakomita lekcja pokory i dostrzeżenia tego, co się ma.
„Biel. Notatki z Afryki” to książka nie tylko o podróżowaniu. To książka o ludziach, którzy tworzą Afrykę, są jej częścią składową, z całym swoim dorobkiem, nadzieją, prawdami, czy tworami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Książka, która wciąga od pierwszych stron, a jest ich ponad sześćset. Sugestywne, emocjonalne opisy oraz przebogata szata edytorska dopełniają jej wartość.
Marcin Kydryński zafascynował się tym wielobarwnym kontynentem przelewając ją na papier. Pokazuje nam Afrykę z wielu stron i znaczeń. Nadał jej swoistość i swoją interpretację, ton, zapach. Pozwolił dojść do głosu swoim myślom, odczuciom, spostrzeżeniom, przemyśleniom, punktom widzenia. Urzeka, zadziwia, przeraża, najczęściej jednak skłania do głębokiej refleksji.
Polecam i to bardzo!
Za egzemplarz recenzyjny w formie e-booka dziękuję:




Tej książki jestem bardzo ciekawa!
OdpowiedzUsuńCieszę się, gwarantuję, że warto! 😊
Usuń