08 października 2019

Uwięziony krzyk - Anna Naskręt







Wydawnictwo MUZA 

Ilość stron: 320 

Nowość wydawnicza 




We wrześniu oficjalną premierę miała zupełnie nietypowa książka, która zostawia w naszym sercu mnóstwo bardzo głębokich refleksji. Jestem przekonana, że wielu z Was przewartościuje pewne elementy życia, ale co najważniejsze, pośrednio przyczyni się do dostrzegania jego innej strony czy powierzchni. Miałabym jedno marzenie, by odsłoniła psychologiczną warstwę jej przesłania każdemu, kto po nią sięgnie. Książka Anny Naskręt nie wpisuje się żadne ze standardowych klasyfikacji gatunku. Na pewno też nie jest żadną fabularyzowaną opowieścią. Życie i przewrotność losu odkrywa w nas niewyczerpalne źródło inspiracji do tworzenia rzeczy wyjątkowych. Osobiście odbieram tę opowieść jako heroicznej walce o siebie, kobiecość, rodzinę, bliskich, o sile i ogromnej determinacji. To powieść o pracy nad sobą i siłami do pokonywania kolejnych stopni trudności. 



Kiedy jest się zdrowym, w pełni sił nie myślimy o chorobie. Co innego również z chwilowym spadkiem formy. I tak też zazwyczaj jest, że zaczynamy doceniać jego wartość, gdy zaczyna się dziać coś poważniejszego. Autorka tej pozycji pokazuje swą niezwykłą siłę w walce z chorobą, która odebrała jej godność i dotychczas poukładany świat. Młoda, energiczna, żywiołowa zostaje przykuta do łóżka i zdana na łaskę opieki przez innych. Wielokrotnie udowadnia, jak głębokie pokłady siły psychicznej mogą być podwaliną do stworzenia swojego miernika człowieczeństwa. To opowieść o ogromnej woli walki - o powrót do dawnego życia, o powrót do bliskich, kochających osób. 



Uwięziony krzyk to też swoista lekcja pokory dla nas - zdrowych. Lektura obowiązkowa dla dosłownie każdego. To nie tylko opis standardów leczenia, systemu służby zdrowia, ale przede wszystkim istoty zmagań z samą sobą. Daje do myślenia, pełna głębokich refleksji, często chwil zwątpienia staje się dowodem na istotę człowieczeństwa. Trudna, emocjonalna, gorzka historia, która ciągle trwa. Szczerze i bardzo polecam!

1 komentarz: