25 listopada 2019

Narzeczona z getta – Sabina Waszut






Wydawnictwo Książnica 

Ilość stron: 304 

Nowość wydawnicza 


Proza Sabiny Waszut jest mi doskonale znana. Przeczytałam wszystkie książki autorki i wciąż niezmiennie wzbudzają we mnie zachwyt. Autorka zawiera w swych opowieściach niesamowicie liryczne, bardzo sugestywne obrazy, trafnie buduje frazy, napięcie, a to sprawia, że od pierwszych wersów czyta się te książki z ogromną przyjemnością. 


„Narzeczona z getta” przyciąga już samą okładką, po której nie trudno się domyśleć, iż autorka po raz kolejny podjęła się trudnego tematu. Zanim jednak o historii rodziny żydowskiej na tle drugiej wojny światowej, otrzymujemy opowieść ze współczesnym tłem i realiami. Kiedy w mieszkaniu Barbary i Marcina pojawia się stara, trzydrzwiowa szafa pamiętająca czasy przed i wojenne, w Basi zaczynają odżywać obrazy z przeszłości, z którą się nie pogodziła, a która ma związek z przeżyciami dotyczącymi jej i jej siostry. Kobieta w swej świadomości widzi także młodą, przestraszoną dziewczynę śladem której podąży, by poznać jej tajemniczy los. 


Druga część opowieści zabiera nas w podróż do czasu drugiej wojny światowej, do Sławkowa w Zagłębiu Dąbrowskim. Autorka precyzyjnie, z dbałością o każdy szczegół opowiada nam historię Sary, Żydówki, która zakochała się z wzajemnością w synu szklarza. Wojna brutalnie rozdziela młodych, odbierając im godność, radość, wszelkie prawidła młodości. Czy miłość dwojga przetrwa? 

Trzecia część stanowi świetne, ale zaskakujące zakończenie. 

Powieść ta podzielona na trzy części stanowi piękną, wzruszającą opowieść, w której sugestywność obrazów i przywołanych wątków, trudnych tematów przeplata się z niesamowitą galerią emocji. Autorka wniknęła do psychiki bohaterów, doskonale sportretowała ich psychologię – począwszy od reakcji na strach, wieczną niepewność, przewrotność losu, po bliskość relacji, małe okruchy nadziei, czy walkę o przetrwanie. To też opowieść o sile prawdziwej przyjaźni, utracie tego bliskie, znajome, kochane. Nie będę ukrywała, że czytałam tę powieść z ogromnym wzruszeniem, wciąż pełna podziwu dla autorki za pomysłowość, wrażliwość, oszczędność formy i treści, a jednocześnie za ten niesamowity ładunek emocjonalny. 

Szczerze i bardzo Wam polecam!




1 komentarz: