18 października 2017

Relacja z prelekcji w 21 odsłonach o Günterze Grassie – twórcy kontrowersyjnym, nobliście...






Prelekcja poprowadzona przez tucholanina Marka Wolskiego odsłoniła osobę Güntera Grassa od zupełnie niecenzuralnej strony, odzierając autora z wszelkich doskonałości. Osoba Grassa ściśle związanego z Gdańskiem budzi wiele sprzecznych emocji, a nawet kontrowersji. Jako młody chłopak nie miał wcale zapędów do nauki. Edukację zakończył na piątej klasie, studiów nigdy nie podjął, a jednym z kierunków, które stały się jednym ze źródeł utrzymania były lekcje rysunku. 


Rzeźbiarz, rysownik, poeta, prozaik, niby człowiek wielkiego formatu, bo przecież otrzymał w 1999 roku Nagrodę Nobla, a prywatnie człowiek tyran. Od zawsze miewał ciągoty do świata polityki, przedmiotowo traktował kobiety. Do rozstania z pierwszą żoną przyczynił się w dużej mierze jego paskudny charakter. Miało to też przełożenie w jego bardzo kontrowersyjnej twórczości. Znienawidzony przez krytyków literackich, co i rusz otrzymywał krytyczne baty. 







Uwielbiał taniec. Prowadził bardzo wyzywającą twórczość rysownika opartą na brutalnym seksie, odartą z wszelkich zasad przyzwoitości. Dwukrotnie oskarżony o szerzenie pornografii.


Nie bez znaczenia jest też ciemna strona jego przeszłości, kiedy jako piętnastolatek w trakcie drugiej wojny światowej wstąpił w szeregi SS. Ten epizod odbijał się czkawką przez całe Jego życie. O swoich emocjach z tym związanych można przeczytać w sztandarowym, autobiograficznym tekście „Przy obieraniu cebuli”.







Te i jeszcze inne ciekawostki można było usłyszeć na wczorajszej prelekcji „Günter Grass znany i nieznany. Noblista w dwudziestu jeden odsłonach”. Prelekcja ciekawa, jednak prowadzący zdecydowanie nie ma zadatków na oratora. Wiem, że prowadzący to przede wszystkim czytelnik, a nie każdy jest zawodowym mówcą. Tej sztuki też trzeba się niestety nauczyć. 


Wiele jeszcze nie zostało powiedziane do końca, a Grass kryje jeszcze wiele swoich tajemnic, dlatego myślę, że pewnie temat ten powróci niejednokrotnie na tablice.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz