04 grudnia 2019

Bezgłośni - Eliza Segiet





Wydawnictwo Psychoskok 

Ilość stron: 84 

Nowość wydawnicza 




"W czasie wojny nie można obiecywać życia, a co tu mówić o lepszym czy gorszym. Najważniejsze to być razem, żeby jeden o drugiego się nie martwił. Co nas tutaj czeka?" 

Filozoficzne ujęcie dramatu II wojny światowej i żydowskiej zagłady w "Bezgłośnych" Elizy Segiet to zupełnie odmienny obraz od tego, do jakiego przywykłam choćby w prozie Joanny Jax, Sabiny Waszut, Romy Ligockiej, czy książkach innych autorów, których miałam przyjemność czytać. Ten brutalizm jest gdzieś obok, w tle całej historii, której bohaterami są zwykli ludzie - Polacy i ich rodziny. Z perspektywy skrawków wspomnień ochrzczonego Żyda, Józefa, niegdyś Josefa, zapoznajemy się z opowieścią o dramacie wojny i trudach, nierzadko narażanego życia. Józef ukrywa się przez całą wojnę, mimo, iż przyjął chrzest. Zakorzeniona jednak w mieszkańcach i znajomych rodziny świadomość jego prawdziwej tożsamości zmusza go do tego, by się ukrywać, narażając tym samym swoją rodzinę - żonę, dwie córeczki i teściową. 


Nawiązując do tytułu opowieści, autorka doskonale sportretowała psychologiczny aspekt swojej głównej postaci odzierając ją z przemyśleń, emocji i uczuć. Często stawia Józefa w bardzo chybotliwej sytuacji, wystawia na próby cierpliwości, pokazując potrzebę bycia z ukochanymi, bliskimi. Wewnętrzny krzyk rozdziera mu duszę i serce na kawałki. Jego bunt na rzeczywistość, w której przyszło mu żyć nie pozwala na głośne wyrażanie swoich odczuć i myśli, stąd bezgłośność zapisana na skrawkach papieru, którego już na początku określa listem do swojej matki. Nie wiemy, czy w ogóle ten list dotarł do adresata, czy adresaci żyją, ale głębia istoty jego przesłania ujmuje nas za serce i staje się przyczynkiem do głębszych refleksji. 


"Wojna przyzwyczaja do śmierci, której wszędzie tak dużo, której wszyscy mamy dość. Tak bardzo dość, że każdą chwilę poświęcam na przemyślenia. Chciałbym znaleźć wytłumaczenie, dlaczego tak jest. Ale jak wytłumaczyć coś, co jest niewytłumaczalne?" 

Bezgłośni to debiut prozatorski Elizy Segiet, dotychczas tak licznie i wysoko nagradzanej na całym świecie w konkursach poetyckich. Jej liryka bardzo wyraziście trafia do odbiorców, a teraz Poetka może śmiało dopisać sobie wyrafinowany debiut w dziedzinie prozy, który z tego co wiem, również zgarnia same pozytywne recenzje i opinie. Owszem, to coś zupełnie nowego, odmiennego od obszernych powieści o zabarwieniu historycznym, ale możecie mi wierzyć, warty pochylenia i zagłębienia się w treść. 


Autorka wykazała się tutaj niezwykle subtelną dozą wrażliwości i erudycji, ale też podejmując ten trudny i czuły temat o niczym nie zapomniała. W tej pozornie mało obszernej opowieści jest wszystko - emocje, psychologia i mądrość, którą szczególnie widać w trafnie sformułowanych zdaniach, które mogą posłużyć jako sugestywne cytaty do przemyśleń. Świetna książka, warta polecenia! 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz