Wydawnictwo Papierowy Motyl
Ilość stron: 196
Nowość wydawnicza
Od pierwszych wersów książka wciągnęła mnie w wir nieprzewidywalnej fabuły, którą autorka nakreśliła znakomitym wyczuciem pióra, lekkością i dystansem, a także dużą dawką humoru. Polubiłam rodzinę Zaborskich z niesztampową artystką Zoyą na czele. Muszę Wam się przyznać, że naprawdę warto zatopić się w tej prozie, że potrzeba takich książek. Swoją czteropokoleniową rodzinę panien Zaborskich autorka sportretowała niezwykle autentycznie, pokazała ich ułomności, słabości, zalety, wady, emocje i uczucia. Każda Zaborska ma w sobie ogromne pokłady charyzmy, przełamuje wszelkie bariery stereotypów, nie wpisuje się w żadne narzucane trendy czy mody. Każda ma swój odrębny skrawek charakterka, ale wszystkie pięć doskonale wypełniają przestrzenie drugoplanowe i siebie nawzajem, są jak jeden organizm. Potrzebują się nawzajem i dopełniają.
Zacznijmy od płynnej narracji, która nadaje całej opowieści wyrafinowany ton. Jest w niej pewna iskra, która przyciąga czytelnika, buduje wyraźną relację między bohaterkami, a odbiorcą. Kobiety w tej powieści wyróżniają się prostolinijnością, dystansem do otaczającej jej rzeczywistością, są niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. Od samego początku bardzo je polubiłam. Zoya - podpora rodziny zaskakuje na każdym kroku. Poznajemy cząstkę jej życia. Artystka obracająca się w rozmaitym towarzystwie. Jej córka Kamila, która chce być inna niż matka, wnuczki, które idą również drogą artystyczną i prawnuczka niezwykle spostrzegawcza i ciekawa świata.
Te bohaterki uchylają nam drzwi do ich świata, emocji, uczuć, spostrzegania świata. Pokazują nam swoją siłę, ale i potrzebę poczucia bycia potrzebnym, kochanym oraz ile są w stanie znieść, czy poświęcić, by chronić siebie nawzajem. Autorka znakomicie wykreowała ich charaktery, obsadziła w różnych konstelacjach sytuacyjnych, by pokazać trwałość i siłę relacji między nimi. Niczego nie ubarwia, jej bohaterki nie zakładają masek, one mają swój styl życia i bycia. Nikt je nie upchnie w jakiekolwiek stereotypy czy prawidła.
Świetna i potrzebna książka. Daje poczucie solidarności indywidualnego, mocnego pierwiastka kobiecego, który nie jest idealny, ma momenty zawahania, załamania, wątpliwości. Warto! Polecam całym sercem!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz