04 maja 2020

[Patronat medialny] EPONIM - Agata J. Kornacka





Wydawnictwo Papierowy Motyl
Ilość stron: 116
Nowość


Jeszcze w poezji nie wszystko zostało powiedziane, nie postawiono ostatecznej kropki. Udowadnia to na pewno Agata Kornacka swym bardzo wymownym, zupełnie zaskakującym tomikiem, którego już sam tytuł wzbudza naszą nieukrywaną ciekawość. Te niezwykle lapidarne treści zawierają masę emocji, trafnych spostrzeżeń, ale też swoiste, metaforyczne ujęcie momentów, osobistych przeżyć, czy indywidualnych odczuć. Poetka przedkłada szczególnie temat relacji między swoim lirycznym "ja" a odbiorcą, jakby wchodziła z nim w specyficzny dyskurs wymiany myśli. 


18.
Siedzę nad rzeką,
rzeka jest piękna, więc siedzę
nad rzeką i powtarzam ją, żeby nie płakać.




4.
Lubię słowo nigdy
niewypowiedziane, na czubku
ostatniej myśli. Lubię błękit słowa może.


28.
Jak to jest,
kiedy się kocha
nie wiadomo kogo.





Przyznacie, że ta konwersacja obok swej specyfiki i wyjątkowej linii zapisanych na kartkach wrażeń i afektów, ich autorka trochę nas zachęca, żeby opowiedzieć jej o sobie, a nawet zawadiacko odpowiedzieć, bez zbędnych historii czy fałszu. Te wiersze są przede wszystkim szczere, oddają suspensus i głębię odczytywanych myśli.


38.
Dla rzeczy, które dawno wypadły ze słownika,
przeżyć to przetrwać jakiś czas.
A po tym czasie?


41.
Moja babcia, na przykład,
skończyła dzisiaj osiemdziesiąt lat
i tylko trochę się boi, że jeszcze to i tamto.


Przy niektórych z nich można się nieświadomie nawet uśmiechnąć, ale przy większości zreflektować. Bo przy całej swej prowokacyjności i oryginalności, uważam, że treści zawarte w tym tomiku są niezwykle uniwersalne, zostają z nami na długo, stają się powodem do zadania sobie pytań i podążanie ścieżką podmiotu lirycznego, który umiejętnie lawiruje między osobistym tonem całego tomiku, a równoległą rzeczywistością, jaką Poetka wykreowała na bazie tych wierszy. Zdecydowanie i bardzo polecam!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz