Wydawnictwo Kobiece
Ilość stron: 475, oprawa twarda
Nowość wydawnicza
Książka z kategorii - bestseller:
Przyzwyczajona do niezwykle przejmujących powieści Joanny Jax, które autorka w głównej mierze osadza na tle wydarzeń historycznych, szczególnie drugiej wojny światowej, trudno mi stawiać na równi powieści innych autorów, traktujących z równym przejęciem losy zwykłych, prostych ludzi właśnie w trakcie wojny. A tak bez wątpienia jest właśnie z tą książką, którą odbieram dobrze, ale zgrzyty w fabule wywołują we mnie reakcje mieszane. Przy całym szacunku do wyraźnej pracy autorki, owszem dostrzegam plusy, ale moja emocjonalna sinusoida to wynik czegoś, czego kompletnie nie umiem określić i tak jest zawsze, kiedy w książkach coś ewidentnie mi nie pasuje.
Nie ulega wątpliwości, że oparta na prawdziwych faktach powieść zbudowana jest na swoistym szlaku biograficznych wspomnień młodszej z bohaterek, którym nie brakuje napięcia, jednak kiedy spodziewałam się głębszych emocji, może nawet szerszego spojrzenia na przeżycia bohaterek, gdzieś się to urywało i zbrakło mi takiej bliskiej więzi. I właśnie o to chodzi mi najbardziej, o przeżycia, jakie towarzyszą mi podczas czytania. Tymczasem, Stefania jawiła mi się jako mała dziewczynka, a nie nastolatka czy młoda kobieta wkraczająca w dorosłość- naiwna, jakaś nieroztropna. Zdaję sobie sprawę, że wojna wyzwalała w ludziach nieopisane emocje, ale... Gdy wgryzłam się w fabułę jakoś udało mi się z nią płynąć i kiedy były fragmenty naprawdę wciągające, nagle się urywało. Ale to tylko moje odczucia.
Szczerze przyznaję, że o istnieniu getta w Przemyślu nie miałam pojęcia. Jedna z sióstr Podgórskich zostaje zatrudniona w sklepie u jednego z przemyskich Żydów. Wydarzenia popłyną niespodziewanie i zaskakująco. Starsza Stefania podejmuje się wielu prób pomocy zaprzyjaźnionej rodzinie żydowskiej, by mogli po prostu przeżyć. Jej heroiczna walka o siebie, młodszą siostrą, bliską rodzinę, jaką bez wątpienia stali się Diamantowie, troska o zwykłą codzienność, pracę stają się priorytetem, który niejednokrotnie jest powodem niebezpieczeństwa.
Światło ukryte w mroku to na pewno powieść, w której nie brak emocji, charakterystycznego wojennego tła, wyrazistych bohaterów, wzruszających wątków. Pierwszoosobowa narracja pozwala nam spojrzeć na opisywane przez jedną z głównych bohaterek piekło wojennej rzeczywistości - z dbałością o detale. To powieść o odwadze i sile, która uparcie, a nawet bohatersko wyróżnia jej bohaterki na tle innych. Polecam!


Koniecznie chcę przeczytać!
OdpowiedzUsuń