Wydawnictwo Literackie Białe Pióro
Ilość stron: 345
Wiele jest w tej opowieści obrazów nam bliskich, swojskich, z jakimi niektórym przyszło się oswoić w minionej przeszłości, dokonać wewnętrznego starcia. To często obrazy bolesne, wypełnione goryczą, pustką, biedą. Autorka jest historykiem. Wiedza, którą posiada posłużyła jej do nakreślenia losów głównej bohaterki w tło wydarzeń głębokiej komuny. Szarej, bezimiennej, ze szpiegostwem, donosicielstwem oraz aresztowaniami tak bardzo charakterystycznymi dla nieszczęsnego okresu w dziejach naszego kraju, jakim był bez wątpienia PRL.
Główną bohaterkę powieści, Izę poznajemy w chwili, gdy trafia do szpitala. Diagnoza nie budzi żadnych wątpliwości - guz mózgu. Izabela postanawia spisać swoje życie, które w najmniejszym stopniu jej nie oszczędzało. Wychowywała się na wsi tylko przez ojca, który w trudnych i ciężkich czasach, jakim był właśnie okres PRL-u, prowadził wielohektarowe gospodarstwo rolne i miał niebywałą głowę do interesów, co umożliwiało mu spełnianie zachcianek jedynej córki. Dębina była urokliwą wsią, z uczynnymi i dobrymi sąsiadami.
Ciężkie czasy, w jakich młodym przyszło dorastać powodują pewną hermetyczność. Dotychczas to rodzice sprawowali nad nimi pieczę, trzymali rękę na pulsie. Dorosłość zaczyna rządzić się swoimi prawami i nie zawsze jest spełnieniem marzeń. Iza i jej przyjaciółki dają się porwać emocjom, wizjom lepszej przyszłości. Jednak rzeczywistość szybko to zweryfikuje. Przeżycia Izy wywołają w nas mnóstwo emocji i wzruszeń. Akcja z każdym wątkiem nabiera rozpędu, a ciekawość kolejnych wydarzeń nie pozwala nam na szybkie odłożenie książki.
„Powiedz Ameryce” to powieść o ciężkich i trudnych czasach. Autorka znakomicie oddała ten klimat bazując na posiadanej wiedzy i doświadczeniu. Fabułę tworzą losy głównej bohaterki zaszczutej przez agenturalny, fałszywy system polityczny, w jakim akurat przyszło jej żyć. Jednak właśnie ta postać skłania nas do pewnych refleksji. Już nie nad tym co było, bo to historia, ale przede wszystkim nad swoim zachowaniem i wartościami, które wyznaczają nam kierunki w życiu. To powieść trudna, skłaniająca do przemyśleń, a może i wspomnień tych, którzy tak jak Iza doświadczyli niewdzięcznego systemu lub młodym przybliżająca oblicza minionej epoki, ale na pewno godna polecenia!
A co o samej książce powiedziała autorka?
„Powiedz Ameryce” to historia inspirowana życiem, zasłyszanymi historiami osób, które w mniejszym lub większym stopniu w rożnych sytuacjach otworzyły się przede mną, obdarzyły zaufaniem, czasem zaobserwowanymi w przeszłości sytuacjami, wydarzeniami, które niejednokrotnie dotyczyły nawet bliskich mi osób. To również po części moja historia i części mojego pokolenia, tj. pokolenia, które żyje w przełomowych czasach.
W pisaniu tej powieści spełniłam swoje zobowiązania wobec osoby, która stała się pierwowzorem Izy. Żal mi tylko, że nie poznałam jej bliżej, że nasza rozmowa była bardzo krótka jak dla mnie. Pisząc tą powieść mogłam po latach wyrazić swoje zdanie o trudnych czasach, w jakich przyszło nam żyć. Byłam osobą pełną marzeń i zamiast je realizować stałam w kolejkach, by kupić jakieś śmieszne, banalne rzeczy.
W PRL – u przeżyłam swoją młodość, czasy nauki i częściowo życie zawodowe. Pisząc o tamtych czasach wracałam do własnych wspomnień. Nie było łatwo żyć w takim kraju. Ja osobiście niewiele mam miłych wspomnień. Z pewnymi wyjątkami oczywiście, bo na te trudne czasy przypadło chociażby przyjście na świat i dorastanie mojej córki. Z tych czasów najbardziej pamiętam uczucie niepokoju o to, co będzie za miesiąc, za rok, za dziesięć lat. Zawsze bałam się życia na wzór chiński czy północnokoreański. Człowiek w tamtych czasach miał niewielkie możliwości, by być sobą. A jeśli mimo to był, to płacił za to niejednokrotnie wysoką cenę. Nie lubię wracać do wspomnień z tamtych czasów.
Zasiadając do pisania książki przygotowałam bardzo dużo materiałów. Ze względu na objętość powieści postanowiłam jednak zrezygnować z niektórych wątków. Było to trudne, bo wciąż wydawało mi się, że tak wiele jeszcze rzeczy warto przekazać Czytelnikom. Z drugiej strony starałam się też nie zanudzić historią, nie zamęczyć przekazywaniem wiedzy historycznej, niejako wyplenić z siebie nauczyciela kładącego na siłę łopatą do głowy wiedzę historyczną. A przecież z wykształcenia jestem nauczycielem, więc było to nie lada wyzwanie 😉
W mojej powieści chciałam pokazać człowieka, dla którego pewne wartości są wyznacznikiem jego życia. W burzliwym obecnie świecie pełnym napięć często zapominamy, że obok jest człowiek, który potrzebuje pomocy, zrozumienia. Myślę, że istotnym jest również ukazanie faktu, w jaki sposób człowiek zostaje zniewolony przez rządzących i podporządkowany ich woli. Powieść jest w pewnym sensie apelem do ludzi dzierżących władzę, aby postrzegali naród jako miliony pojedynczych pragnących żyć w spokoju ludzi.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz